Polityka miłości czyli szykuj się do wojny
Teraz u nas tym "nadmiarem kieszonkowego" jest zachowanie się usłużnych tuskowi mediów. W strachu przed Kaczyńskim dziennikarze wybaczą i wypaczą każde świństwo popełnione przez obecny rząd. Nawet oblewanie robotników żrącymi substancjami chemicznymi wzbudziło u nich entuzjazm. Najprawdopodobniej taki sam wzbudzi strzelanie ołowianymi kulami do warchołów nie chcących się ze stoczniowców przekwalifikować w fryzjerów pudli w blaszaku misiaka.
Na wiosnę 1967 w pożarze domu towarowego w Brukseli zginęło trzysta osób. Niejaki Andreas Baader wykorzystał tragedię do wydających się rozrzucanie ulotek z wydającymi się niepoważnymi pogróżkami o "nadejściu końca dla 300 nienażartych burżujów i ich ekscytującego życia". Pobłażliwość kosztowała życie 28 osób w dwustu pięćdziesięciu zamachach RAFu wspomnianego Baadera.
Proszę sobie przejrzeć co się wyprawia w internecie w związku z chorobą Marii Kaczyńskiej. Obelgi i pogróżki -to dotknęło każdego z nas kto nie zgadza się z polityką miłości i ma czelność głosić konserwatywne poglądy.
Dziennikarze starają się za wszelką cenę wyeliminować legalną konkurencję o władzę jaką jest Prawo i Sprawiedliwość dla PO.
Skończy się to dla naszego narodu tragedią.
Jestem przekonany ,ze czeka nas wojna domowa - po jednej stronie znajdzie się uznawana za gorszą ta część społeczeństwa o solidnym kręgosłupie moralnym po drugiej nieograniczona niczym władza PO wspierana przez media i młodzież wychowaną zgodnie z systemem wychowawczym "róbta co chceta".
Kto będzie wygranym?
Nie wiem.

Ten facio nazwał właśnie rząd RP wybrany w demokratycznych wyborach "DYKTATURĄ CIEMNIAKÓW".
Czy zdaniem Redakcji to nie powinno być argumentem za usunięciemtego krzykacza?
Do tego nawet jaj nie trzeba. Wystarczy umieć czytać...
To co..?
Celem tego rzadu jest dokonanie prywatyzacji jeszczeo tego co sie ostalo i wziecie z tego jak najwiekszych lapowek.
Mozna z grubsza zalozyc ze lapowki ktore beda wziete przez czlonkow partii rzadzacych i rzadu to 10-15 procent wplywow osiagnietych z prywatyzacji i ugod ( np. z Eureko).
I to jest wlasnie polityka milosci tuska do gotowki.
A skoro wobec gotowki Tusk prowadzi polityke milosci to "mocno przegina pale"( powoluje sie tu na dziennikarstwo M.Wawrzyn) jednoczesnie probujac prowadzic polityke milosci wobec Polakow bowiem tych dwoch rzeczy pogodzic sie nie da.
Nawiasem pisząc, coś wam GW za skórę zalazła...ciekawe...
Nie trzeba TK, żeby pozwolić na puszczanie bąków przy stole, ale pewnie tego nie robisz...?
Piszesz "czeka nas wojna domowa - po jednej stronie znajdzie się uznawana za gorszą ta część społeczeństwa o solidnym kręgosłupie moralnym, po drugiej nieograniczona niczym władza PO wspierana przez media i młodzież wychowaną zgodnie z systemem wychowawczym "róbta co chceta"".
Jest to wizja apokaliptyczna. Na szczęście Moje i Twoje (według moich wstepnych obserwacji) cos "pękło", szczególnie właśnie u tych młodych, wykształconych, którzy uwierzyli w "cudotworstwo" Tuska i jego czarodziejska moc czynienia powszechnej szczęśliwości. I nie chodzi mi nawet o sam kryzys gospodarczy (on de facto jest podobny wszędzie, więc nie może np. być w Polsce gorzej oceniany niż w Anglii - efekty sie uzupełniaja i ich siła rażenia się znosi: skoro wszędzie jest kryzys to Tusk nie jest niczemu winien - każdy inny np. Kaczyński też by sie w nim pogrążał). Chodzi mi raczej o styl sprawowania władzy i "miałkość" oraz "płytkość" elit rządzących z PO. Młodzi ludzie to dostrzegają. Widzą takich Misiaków, Palikotów, Tusków (którzy nigdy nie walczą o Polske na arenie międzynarodowej). Oceniaja Niesiołowskiego, jego język, styl bycia, patrzą w Szczecinie na Nietrasa (karierowicz czystej krwi). Nieraz się śmieją, popieraja werbalnie (słownie)... ale gdy przyjdzie głosować? Czy drugi raz uwierzą w "złotoustych" zapewniajacych o drugiej Irlandii? Emigracja zarobkowa dla prawie połowy tych Polaków zakończyła sie tragedią rodzinną (rozwody, odejścia, rozpady rodziny). Czy myslisz, ze teraz zagłosuja ponownie na PO, które tak zachwalało emigrację zarobkową? Śmiem wątpić.
PR już nie wystarczy, był dobry dwa lata temu... z PR-u zostało kolorowe opakowania, środek okazał się cuchnący... Czy drugi raz kupiłbyś wspaniale wyglądajacy produkt wiedząć, że w środku cuchnie? Wątpię. Wątpią też młodzi ludzie...
Ja to zauważam i w tym upatruje nadzieję na lepszą, zasobniejjszą Polskę. Młodzi Polacy zobaczyli: Anglicy siedzieli w barach a Polacy po nich sprzątali... dlaczego maja być w takiej roli skoro są od nich inteligentniejsi i pracowitsi...
Europa pokazzała, że należy siebie szanować, bo kto nie szanuje siebie tego inni szanować nie będą.
WIĘC, MAM NADZJĘ, Z SZACUNKU DLA SIEBIE POLACY (SZCZEGÓLNIE MŁODZI) WYBIORĄ PIS, JAKO PART5IĘ SZANUJĄCĄ NARÓD POLSKI!!!
Pozdrawiam
Narzeka chłopię na obelgi i pogróżki, biedaczyna. On,uosobienie kulturalnego języka internetowego musi borykać się z pardonowym chamstwem, niebożątko.
Nasiąkł pisowczyzną oj nasiąkł.
Niech sie idzie walic razem ze swoimi madrosciami i zasadami pisowni j.polskiego.
Henryku-dupsko zimne!
Madajczak straciles wszystko!
Wiedzmo-daremne zale,prozny trod itd,itp.
Jak by tu sie z Lodzinskim zakumplowac
"Nieszczesna znajomosc z K.Lodzinskim" zrobila swoje?
Madajczak wyszedl na "wala"